Translate
czwartek, 15 listopada 2012
czwartek, 8 listopada 2012
środa, 7 listopada 2012
Nadolziańskie widoki.
W latach 80-tych zeszłego stulecia wybudowano tu kopalnię. Nazwano ją "Morcinek" Po około 10-ciu latach pracy została zamknięta.
Teraz czasami wybieram się tam na spacer by podziwiać takie widoki. Lasy, które ją otaczały.
***
***
Szczególnie jesienią, w słoneczną pogodę, oddają swoje piękno.
poniedziałek, 5 listopada 2012
niedziela, 4 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
KOLORY LATA
Czasami warto tak spokojnie
powolnym krokiem naprzód iść,
cieszyć się małymi rzeczami,
śmiało patrzeć w to co przed nami.
Na życie spojrzeć z innej strony
tyle kolorów świat przecież ma,
słońce ciepło, co nas rozgrzewa,
serce muzykę co w duszy gra.
Nie martwić się kolejnym dniem
przeszłości nie wspominać stale,
liczy się chwila ta co trwa
i uśmiech, który w sobie ma.
powolnym krokiem naprzód iść,
cieszyć się małymi rzeczami,
śmiało patrzeć w to co przed nami.
Na życie spojrzeć z innej strony
tyle kolorów świat przecież ma,
słońce ciepło, co nas rozgrzewa,
serce muzykę co w duszy gra.
Nie martwić się kolejnym dniem
przeszłości nie wspominać stale,
liczy się chwila ta co trwa
i uśmiech, który w sobie ma.
***
piątek, 2 listopada 2012
Aby zobaczyć piękno życia.. należy otworzyć oczy, ale aby ujrzeć to co może stać się najważniejsze, należy otworzyć także serce i duszę...
Dopóki cieszy nas,
śpiew ptaków, szumiący las,
gorący słoneczny dzień
pod drzewami cień.
I deszcz co jak kropla spadnie
moczy nas czasem dokładnie,
gdy to jeszcze jest w nas
na wszystko znajdziemy czas.
Na te parę słów wystukane
na pozdrowienia
z uśmiechem dawane,
na słowa proszę, dziękuję,
bo z nimi inaczej życie smakuje,
na uścisk dłoni,
choć świat dokoła tak okropnie goni
I na przytulenie
gdy jest taka potrzeba,
na to wszystko znajdźmy czas,
bo inaczej to żyć się nie da...
śpiew ptaków, szumiący las,
gorący słoneczny dzień
pod drzewami cień.
I deszcz co jak kropla spadnie
moczy nas czasem dokładnie,
gdy to jeszcze jest w nas
na wszystko znajdziemy czas.
Na te parę słów wystukane
na pozdrowienia
z uśmiechem dawane,
na słowa proszę, dziękuję,
bo z nimi inaczej życie smakuje,
na uścisk dłoni,
choć świat dokoła tak okropnie goni
I na przytulenie
gdy jest taka potrzeba,
na to wszystko znajdźmy czas,
bo inaczej to żyć się nie da...
***
***
***
***
Mamy piękną jesień
Czego nie dał lipiec, podarował wrzesień,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Październik za bratem ciepłe barwy niesie,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Spada grad żołędzi, jesion tęsknie szumi.
A kto go zrozumie, kto zrozumieć umie?
Lecą z drzewa liście, kiedyś z chmur deszcz lunie.
Jesień gra na harfie, na czułości strunie.
Wszędzie tyle słońca, że aż śpiewać chce się,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
I choć nie ma grzybów, bo już susza w lesie,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Uchwyć w swoje dłonie nić babiego lata,
niteczka skrzydlata z myślą się przeplata.
Tyle miłych wrażeń jeszcze nam przyniesie
nasza piękna jesień, złota polska jesień.
4 października 2011 Anna Zajączkowska
***
Czego nie dał lipiec, podarował wrzesień,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Październik za bratem ciepłe barwy niesie,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Spada grad żołędzi, jesion tęsknie szumi.
A kto go zrozumie, kto zrozumieć umie?
Lecą z drzewa liście, kiedyś z chmur deszcz lunie.
Jesień gra na harfie, na czułości strunie.
Wszędzie tyle słońca, że aż śpiewać chce się,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
I choć nie ma grzybów, bo już susza w lesie,
mamy piękną jesień, mamy piękną jesień.
Uchwyć w swoje dłonie nić babiego lata,
niteczka skrzydlata z myślą się przeplata.
Tyle miłych wrażeń jeszcze nam przyniesie
nasza piękna jesień, złota polska jesień.
4 października 2011 Anna Zajączkowska
***
~~ Jesienny żart ~~
Klon krwawy i żółta lipa
liście, listeczki sypią.
Zrzuca je ptak lecący,
strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płacz się zbiera,
że liście się poniewiera;
chodzi dołem i górą
i zbiera je oburącz,
i płacze nad nimi deszczem,
po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego ... Oczywiście.
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.
~~ Kazimiera Iłłakowiczówna ~~
Klon krwawy i żółta lipa
liście, listeczki sypią.
Zrzuca je ptak lecący,
strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płacz się zbiera,
że liście się poniewiera;
chodzi dołem i górą
i zbiera je oburącz,
i płacze nad nimi deszczem,
po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego ... Oczywiście.
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.
~~ Kazimiera Iłłakowiczówna ~~
~~Na jesień czas~~
Już rudzieje brzozowy las -
czas na jesień, czas...
Pieśni bardów popłyną w dal,
a nam lata żal.
Przez pole ,przez most, przez łąkę na wprost,
korowodem snu,
Po liściach, co lśnią, ukryta za mgłą
idzie jesień tu.
Daj rękę i my pójdziemy przez mgły
po liliowy wrzos.
Już żurawi krzyk na długo gdzieś znikł,
zamilkł lata głos.
Już rudzieje brzozowy las -
czas na jesień, czas...
Pieśni bardów popłyną w dal,
a nam lata żal.
~~ Anna Zajączkowska ~~
Pięknego weekendu życzę...
Już rudzieje brzozowy las -
czas na jesień, czas...
Pieśni bardów popłyną w dal,
a nam lata żal.
Przez pole ,przez most, przez łąkę na wprost,
korowodem snu,
Po liściach, co lśnią, ukryta za mgłą
idzie jesień tu.
Daj rękę i my pójdziemy przez mgły
po liliowy wrzos.
Już żurawi krzyk na długo gdzieś znikł,
zamilkł lata głos.
Już rudzieje brzozowy las -
czas na jesień, czas...
Pieśni bardów popłyną w dal,
a nam lata żal.
~~ Anna Zajączkowska ~~
Pięknego weekendu życzę...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






